sobota, 25 maja 2019

Ja, Godard - 2017


Oglądam tego typu filmy, bo są to filmy biograficzne, ale.... Czegoś się dowiadujemy o człowieku. Facet w młodości był rewolucją kina i się wybił. W obecnym czasie i zalewie filmów, ta historia miałaby inny wymiar. Nikt by się nie przejmował rewolucją w kinie, bo filmy mają inne zadanie. Obecnie są rozrywką. Mają zaciekawiać i się sprzedawać. W obrazie widzimy mężczyznę, który ma charyzmę i wszyscy go podziwiają a on ma wszystkich gdzieś. Nawet jego żona ma dość tego człowieka, który wszystkich obraża. Ona chce normalnego życia a on rewolucji. Ich drogi się rozchodzą. Trudno wytrzymać z takim facetem. No, ale charakteru się nie wybiera tylko się ma. Warto poczytać biografię w Internecie jego i jego żony.

Ocena 6,0

Historia kina

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza