czwartek, 23 maja 2019

Mary Shelley - 2017


Dobry film biograficzny, choć luźno oparty na faktach, ale każdy sobie może coś niecoś poczytać, kto to był. Dlatego takie filmy lubię, przybliżają nieznane postacie, które odcisnęły piętno na literaturze. Po tym filmie inaczej patrzę na postać Frankensteina i inaczej odebrałbym tą powieść. A tak stało się jak stało, bo nie było filmu. Nie muszę pisać, że właśnie nasza Mary była autorką tej powieści. W młodym wieku poznała poetę Percy'ego Shelleya. Traci dla niego głowę, czyli się zakochuje i choć ten ma żonę i dziecko postanawiają być ze sobą. Jak toczą się ich losy ukazuje film, chociaż nie całe życie tylko epizod, napisania jej najsłynniejszej książki Frankenstein.

Ocena 7,00

Warto obejrzeć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz