niedziela, 30 czerwca 2019

Nasz najlepszy rok - 2017


Dawno nie oglądałem tak dobrego filmu o winnicach dziejącego się we Francji. Myślałem, że znowu będzie jak w schemacie ktoś dziedziczy winnicę, uczy się uprawiać winorośl, dochodzi miłość i koniec. Stary schemat. I co? Miłe zaskoczenie. Co prawda dziedziczą winnicę, ale w niej się wychowali i od małego byli przygotowani do przejęcia tego daru od rodziców. Teraz coś z tym fantem muszą zrobić. Wraca najstarszy Jean z Australii gdzie przebywał 10 lat i tam ułożył sobie życie. Ma żonę, dziecko. Na miejscu jego brat Jeremie z żoną ma przekichane. Mieszka u żony w winnicy, ma teścia, który chce rządzić i wtrąca się w życie córki a jej męża ma za nic. Na gospodarstwie zaś rządzi Juliette, która jest młoda i potrzebuje pomocy. Nasi bohaterowie muszą sobie radzić a mają dług, bo za spadek trzeba zapłacić i to niemało. Do tego piękne widoki i wyszedł niezły film. Mi się podobało, coś niesztampowego.

Ocena 6,80

Coś innego

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza