czwartek, 15 sierpnia 2019

Metro - 2012



Czekałem na scenę katastrofy. Jak oni ją pokażą? Czy im się uda? I jestem zaskoczony, bo wyszło nieźle. Efekty wyszły i rośnie konkurencja Hollywood. Jeszcze trochę brakuje, ale jest nieźle. Oby tak dalej. Zasnąć się nie zaśnie. Dwie godziny będziesz oglądał/a na pewno. Historia banalna. Wali się ściana w metrze i wlewa się woda z rzeki. Nasi bohaterowie muszą wydostać się na powierzchnię. Dodatkowo jest historia miłosna, i piesek i alkohol. No i ten klimat filmów rosyjskich. Nie śpieszy się, można powoli i osiąga się to samo. Można pooglądać. Na pewno jest to inne kino katastroficzne.
Ocena 7,00
Można rzucić okiem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz