środa, 4 września 2019

Bracia Dassler: Na zawsze rywale - 2016


Kto nie oglądał tego miniserialu (2 odcinki), niech to nadrobi, bo warto. Nie bez kozery polecam i wystawiam 8,00. To jest to, czego nam potrzeba. Fascynująca historia a życie to scenariusz. Kto nie zna Pumy czy Adidasa? Wszyscy. Nikt natomiast nie wie, kto stoi za sukcesem? To oni bracia Dassler. Film opowiada dzieje tej rodziny i jak powstały te dwie światowe marki. Wszystko zaczęło się po II wojnie Światowej, gdy jeden z braci powraca z wojny i wpadają na pomysł robienia butów dla sportowców. Ryzykują majątkiem. Ale... Bracia mają różne charaktery w skrócie jeden spokojny drugi urwisowaty. Wszystko0 źle wróży. Idą dalej razem. Wybucha wojna muszą współpracować z nazistami, jeśli chcą przetrwać. Po wojnie ich wzajemny stosunek do siebie jest tak zły, że dzielą firmę na dwie. Po prostu wzajemnie sobie nie ufają i donoszą na siebie Amerykanom. Tu zaczynają się losy Pumy i Adidasa. Bracia konkurują ze sobą cały czas. Rywalizacja polega na tym, że gdy dany sportowiec zdobędzie złoto w ich butach wówczas one są popularne i sprzedają się na pniu. Dlatego łowią sportowców, dają im łapówki po to żeby Ci występowali w ich butach. Nie brakuje również spraw spornych w sądach patentowych. Kłócą się o to np., do kogo należy patent na korki. Oficjalnie nigdy nie doszło do pojednania braci. A jak było naprawdę? Film warto obejrzeć, jest wszystko: historia, akcja i coś z niego zapamiętujemy. Chociażby to, że patrząc na obuwie w głowie mamy myśl a ja wiem jak to powstało. Polecam. Szkoda tylko, że to już nie są rodzinne firmy a poszły w obce ręce. Pieniążki i pieniążki. Już nie ma etosu pracy, bo są w oczach tylko pieniądze. A one nie są wszystkim co nas otacza.

Ocena 8,00

Warto obejrzeć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz