czwartek, 19 września 2019

Naprzód Indie - 2007


Jak to się stało, że Bollywood nakręcił film i w nim nie ma tańca i związanych z tym dłużyzn filmowych. Jak oni im pozwolili na to? Nie wiem. Domyślam się tylko, że dlatego ten film dostał tyle nagród. Oczywiście żartuję, ale fakty są faktami i można snuć domysły. Wszystko to trwa 2 godziny z okładem a ogląda się przyjemnie i nie wiadomo, kiedy następuje koniec. Kabir nie strzela karnego w ostatnich minutach meczu hokeja na trawie. Zdarza się, ale był to mecz finałowy Indie-Pakistan na mistrzostwach świata i nie ma zmiłuj się. Mieszkańcy Indii okrzyknęli go zdrajcą i musi wyprowadzić się z matką z własnego domu. Lata lecą i po siedmiu latach obejmuje posadę trenera kobiecej reprezentacji Indii na mistrzostwa świata. Nie było, po prostu chętnego na trenera, bo reprezentacja pań zawsze przegrywała i była słaba jak szkolna drużyna w tej dyscyplinie. Dlaczego? Bo nie była zespołem, ale zbiorem indywidualności, które robiły, co chciały, grały jak chciały i trenowały jak chciały. Nie było zespołu. Trzeba temu zaradzić a wyniki przyjdą. Do działania przystępuje Kabir. Niestety muszę was zmartwić, reprezentacja Indii kobiet nigdy nie zagrała na mistrzostwach świata, a mężczyźni byli trzy razy w latach siedemdziesiątych i koniec. Ani widu ani słychu. Polska miała najlepsze ósme miejsce w 82 i 86. Nie jest źle.

Ocena 8,00

Trzeba obejrzeć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz