poniedziałek, 4 listopada 2019

Kopalnia - 2016


Nie sugerujcie się opisem filmu, bo jest kompletnie chyba z innego filmu. Po prostu piszą kłamstwo. Jest urzędnik, ale w ogóle nie jedzie kierować kopalnią tylko pracuje w agencji rządowej, która wydaje opinie środowiskowe. Jest i kopalnia, która powstaje i trzeba wydać jej pozwolenie ochrony środowiska. Oczywiście nasz bohater razem z kolegami wydaje takowe. W miarę lat okazuje się, że wszystko to bujda, bo kopalnia zanieczyszcza wodę i powietrze a jej ekspertyzy są funta kłaków warte. Kopalnia plajtuje. Nasz bohater, jako przyzwoity obywatel idzie na policję. Niestety ta sprawdza czy wszystko było zgodnie z prawem a było umywa ręce. Oczywiście nie było, bo oficjalnie łapówek nie było, ale były inne profity. Dobra praca np na stanowisku radcy, dyrektora. Dobry kredyt na dom itd. Film potraktowany po macoszemu ma niską notę a dotyka ważnych społecznie spraw. Młodzież nie zna się na takich filmach to ocenia je nisko.  A tu jest postawione pytanie. Czy truć czy zatrudniać ludzi i rozwijać gospodarkę? Tutaj jest o tym, żeby nie truć, ale kij ma dwa końce. Gdzie pracować?  Warto zastanowić się nad tym, co robimy.

Ocena 6,80

Zielono mi ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz