czwartek, 28 listopada 2019

Pustynna burza - 2016


Co kraj to obyczaj. To przysłowie pasuje do filmu jak ulał. Film jest raczej rozwlekły i akcji tam nie za wiele. Gdyby się dział u nas nie byłoby to w ogóle ciekawe. Jako, że opowiada relacje w innej nacji od razu obserwujemy go bacznie. Tak naprawdę nie wiemy jak żyją inne kultury. Gdzie to ma miejsce w osadzie beduinów, którzy pielęgnują swoje tradycje. Mężczyzna to pan i władca i jak on rzeknie tak ma być. Tutaj nasz bohater bierze sobie nową żonę, taki nowy model, jak to zwykle bywa i wyrzuca stary model tam gdzie go zastał, czyli do rodziców. Córce zaś daje namiastkę wolności, uczy prowadzić samochód, daje możliwość studiowania, a jak przychodzi co do wyboru męża każe jej wyjść za tego, którego on wskaże. Ot, i cała filozofia. Ciekawe jest dla mnie otoczenie w jakim mieszkają. To należy obserwować, by nie narzekać na nasze warunki. Ci ludzie tam żyją i czują się dobrze. No, może nie za bardzo, co obecnie widzimy. Europa to ziemia obiecana a nam ciągle źle.

Ocena 6,8
Coś innego

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza