poniedziałek, 18 listopada 2019

Za wzgórzami - 2012


Jak ktoś chce zobaczyć sieczkę filmową to zapraszam do tego filmu. Obrok, sieczka i coś jeszcze. Tak naprawdę dłużyzna filmu służy tylko temu żebyśmy się przekonali o tym, że ta dziewczyna sama tego chciała. Wyobraźmy sobie elektryka, lat około trzydzieści, który odkrył powołanie do Boga. Gdzieś w górach ma kawałek ziemi i buduje chatki cele i cerkiew. Otacza się nawiedzonymi dziewczynami, których tak naprawdę nigdzie nie brakuje. Modlą się i spełniają codzienne obowiązki. Sprzedają jajka i coś tam jeszcze. Ludzie chodzą na msze to coś skapnie. Jedna z dziewcząt pochodzi z sierocińca a zwie się Voichita. Co biedna ma robić? Jej przyjaciółka z sierocińca wyjechała do Niemiec a jest to Alina Wymyśliła, że wróci i zabierze przyjaciółkę na saksy. Niestety Vochita nie chce i proponuje Alinie żeby przystąpiła do klasztoru. Niestety Alina nie docenia tego, robi zadymy i wszyscy stwierdzają, że opętał ją zły. Wypędzają złego tak dobrze, że nasza Alina przechodzi bramy raju. Oczywiście Alina najpierw jest w szpitalu, gdzie nikt się nią nie przejmuje. Sądząc po lekach psychotropowych gdyby została porządnie zdiagnozowana w jakimś szpitalu psychiatrycznym wiodłaby normalne życie biorąc leki. Niestety służba zdrowia to tylko nazwa.


Ocena 6,0
Za długi na tą treść

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz