poniedziałek, 20 stycznia 2020

Mężczyzna imieniem Ove - 2015


Ten film trzeba zobaczyć. Jedna z lepszych komedii, dramatów kina szwedzkiego. Tytułowy Ove chce popełnić samobójstwo. Nie ma po co żyć. Traci pracę, w której pracował 43 lata, żona umarła na raka. Jest sam nie ma dzieci. Niestety musi jeszcze żyć, bo wszelkie próby samobójcze spalają na panewce. To urywa się lina, to ktoś dzwoni do drzwi, i tak w kółko. Ove ma trudny charakter. Robi zawsze o 8,00 rano obchód wspólnoty mieszkaniowej, dba o porządek. Takie czepianie się starego człowieka. Tu niedopałek źle, tu nie zamknięta bramka też źle itd. Dla niego wszystko musi być na tip-top. Wszystkich oskarża o to, że są idiotami. Jego postępowanie zmienia się na lepsze pod wpływem nowej sąsiadki Parvaneh, która wraz z mężem wprowadza się do domu naprzeciwko. Nie lubi kotów chociaż później przygarnia jednego, nie lubi gejów chociaż daje im schronienie. Taki apodyktyczny drań ale złote serce. Ciągle chce odejść do żony a nie może opuścić tego świata, bo co zrobi świat bez niego. Film z klimatem i treścią, warty zobaczenia.

Ocena 8,00

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz