poniedziałek, 20 stycznia 2020

Witaj na południu - 2010


Nie pamiętam już wersji francuskiej ale ta mi się również podobała. Jak już ja zaśmiałem się kilka razy to już coś. Scena z udawaniem kaleki super. Scena z jazdą i oddawaniem listów też dobra. Jest kilka zabawnych scen i o to chodzi. Lubię włoskie filmy, bo znam ten kraj, żona pracowała tam siedem lat, to i ja zmuszony byłem zapoznać się z tą kulturą. Południe inne kulturowo, w ogóle południowe nacje Europy są inne. Wpływa na to klimat, wysoka temperatura i dlatego inaczej patrzy się na życie. Tego zazdroszczą im ludzie chłodu, czyli my, gdzie jest oschle i bardziej obojętnie. Życie w dużej mierze na pokaz, szpan i wyścig szczurów. Tutaj jest inne spojrzenie na te sprawy. Jest życie jest zabawa. Film to opowieść o zesłaniu dyrektora poczty na placówkę na południu, w miejscowości koło Neapolu. Oczywiście, jest to degradacja, bo jak można żyć wśród dzikusów. Następuje zderzenie stereotypów z rzeczywistością, która jest zupełnie inna.Jest też część "Benvenuti al Nord" z 2012 roku, ale u nas się na nią nie natknąłem, szkoda.

Ocena 6,8

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz