niedziela, 16 lutego 2020

Chór - 2014


Jako zwykły zjadacz chleba chór znam tylko z kościoła i nic więcej. A, tu... taki film. Dla mnie. Stet, małe miasteczko matka pije i ginie w wypadku samochodowym. Coś z chłopakiem trzeba zrobić. Urzędnicy dokopują się do jego ojca, matka miała skok w bok i wyszedł Stet. Ojciec nie chce psuć sobie rodziny, którą założył i umieszcza chłopaka, za odpowiednią opłatą w szkole z chórem. Oczywiście chłopak ma niesamowity głos. No i jak to w życiu bywa zaczynają się schody pod górę. Nowe środowisko, zazdrość o miejsce w chórze, podkładanie świń. Stet radzi sobie dobrze i jest najlepszy. Niestety traci głos, wszystko się kończy a, że ojciec go widział na koncercie, przyznaje się żonie i biorą chłopaka.

Ocena 7,5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz