wtorek, 25 lutego 2020

Młodość - 2015


Obawiałem się tego filmu i miałem rację, chyba najsłabszy film tego reżysera. Chciał nakręcić chyba coś osobistego, coś co jest jego i wyszło, to co wyszło. Wspomnienia starych pryków, które przez bite dwie godziny pojawiają się na ekranie. Takie rozliczanie przeszłości, posklejane i ukazane widzowi. Wiem, że jak się jest dobrym to można kręcić co się chce i uchodzi to na sucho. Widzowie i krytycy coś tam wynajdą i się zachwycą ale bez przeginania, nie jest to dzieło jakiego się spodziewałem. To dziadki ponarzekają na prostatę, to pooglądają młode ciało, to nakryją parę na seksie. Rozliczanie przeszłości ale nie w ten sposób. To tylko wypowiedzi a powinno być jakieś odwołanie z przeszłością. Chyba można od mistrza reżyserów wymagać czegoś lepszego?  Zamiast ukazywać starość, jak dobre wino to reżyser dołuje mnie tym obrazem a chyba tak nie powinno być.

Ocena 6,00

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz