poniedziałek, 24 lutego 2020

Niebo na ziemi - 2015


Większego odjazdu Szwedzi nie mogli zrobić. Pierwsze sceny filmu.  Śpiewaczka country rodzi na koncercie, zamiast do szpitala  jadą do jej domu, bo oczywiście szpital daleko 180 km. Jest śnieżyca, na drodze leży pijany pastor, zabierają go żeby nie zamarzł, następnie pastor odbiera  poród bo ojciec mdleje. Ciekawe, co? Dalej. Nasza Lena z dzieckiem organizuje ubaw w kościele, bo trzeba kościół zapełnić. Wyrzuca wszystkie ławki i w tany. Pastor pije a tu ma być transmisja z jego kościoła koncertu. Co tam. Lena organizuje chór, który ma zaśpiewać z orkiestrą Alleluja Haendela. Mało ?! To wszystko trwa ponad dwie godziny i nie ma nudy. Tylko dręczy mnie pytanie jak tam szybko stopniał śnieg. Najpierw było go tak dużo zaspy a potem zupełny brak.

Ocena 7,5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz