piątek, 21 lutego 2020

Zupełnie Nowy Testament - 2015


Wyszła doskonała komedia do drzemki na niej. Tak, tak trochę mnie zmogło i dokończyłem to arcydzieło na drugi dzień. A co to takiego. No, nie wiecie gdzie mieszka Bóg? Jak to? W Brukseli, mieszka z żoną i córką Eą, wymyśla człowiekowi utrudnienia np, że kanapka ma spaść na podłogę stroną z dżemem. Klepie to wszystko na komputerze i pije piwo. Buntuje się jego córka i postanawia opuścić mieszkanie przez bęben w automacie. Zbiera ekipę swoich apostołów i pisze nowy testament, taki współczesny. Na przykład, że życie to ślizgawka. I tak poznajemy jej apostołów ich życie. Ojciec Bóg, wkurzony na córkę wyrusza w pogoń i kończy jako monter pralek. A jeszcze, wszyscy znają ile mają lat życia, bo Ea wysłała SMS do wszystkich ludzi i wiedzą ile będą żyli, i niektórzy zmieniają swoje życie. I tak dochodzimy do końca, gdzie niektórzy mają umrzeć ale ratuje ich Bogini matka. Bierze kompa i maluje niebo w kwiatki. Taki trochę odjechany film, ale nic co by brało za serce.

Ocena 6,00

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz