czwartek, 18 czerwca 2020

Spectre - 2015


No to odwaliłem najnowszego Bonda, można go odhaczyć: obejrzane. Obejrzałem, bo inaczej nie wypada. Tyle było Bondów, że ogląda się je z rutyny. Wiadomo co będzie: piękna kobieta, pościgi, akcja, niesamowite efekty. To wszystko było a jednak był on zrobiony tak aby zrobić, odfajkować, czyli byle jak. Wiele niedociągnięć w ustawieniu planu. Tu drzwi nie zamknięte, tu idzie spać w sukience wstaje w halce itd. Nawet moja żona to zauważyła. Treść wymyka się trochę z pod utartego schematu, bo musi. Widz na pewno, by jej nie zaakceptował. To chyba na pożegnanie tego cyklu i tego aktora. Nowy Bond chyba będzie zupełnie inny. Mam nadzieję.  Treść to tajemnicza organizacja, którą tropi nasz bohater. Tak naprawdę to nic z tego nie zrozumiałem i przyglądałem się za czym on goni i co robi. Jest to niezła rozrywka dla tych, którzy lubią tego rodzaju filmy. Dla mnie to już przeszłość, szukam czegoś innego.

Ocena 7.00
Rozrywka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz