wtorek, 4 sierpnia 2020

Theeb - 2014


Żona mnie się pyta podczas oglądania: podoba Ci się ten film.
Odpowiadam: Bardzo. Coś innego niż w Amerykańskim filmie, tam to tylko bar, przy którym się pije, głupie sceny łóżkowe i końskie zaloty.
Jest to inne kino, surowe, proste. Nie ma wartkiej akcji, są dłużyzny, ale gdzie się śpieszyć?
My, jako widzowie jesteśmy znudzeni pewnymi schematami, które nic nie mówią i są zużyte jak guma do żucia. Żujemy, bo ma smak, a jak nie ma wypluwamy i bierzemy nową. Tęsknimy za kinem prostym, życiowym, które coś mówi.
Tutaj widzimy prostą historię, młody chłopak towarzyszy bratu, który jest przewodnikiem oficera brytyjskiego na pustyni w czasie pierwszej wojny światowej. Po napadzie zostaje sam na pustyni razem ze swoim byłym napastnikiem. Żeby przetrwać musi z nim współpracować. Nie zapomina jednak o śmierci brata i mści się na jednym z morderców. Wszystko i aż nadto.


Ocena 6,9
Warto obejrzeć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz